sobota, 9 maja 2015

Małe wyjaśnienie na dzień dobry

Oglądając dziś film, jeden z moich ulubionych, pomyślałam sobie, jak ważna jest dobra promocja dla takiego obrazu, aby zarobił on miliony i dotarł do mas. Bo jak każdy z nas wybiera film, na który się wybiera do kina? Czyta się na pewno treść, o czym w ogóle film będzie. Potem zwraca się uwagę, kto jest w ogóle twórcą danego obrazu. Reżyser, odtwórcy głównych ról, potem może twórca muzyki. I w końcu wielu z nas postanowi obejrzeć taki krótki filmik, który zaprezentuje nam treść filmu i będzie miał za zadanie zachęcić nas do obejrzenia filmu. Czasami się zdarza, że zwiastun spełnia swoją rolę nad wyraz dobrze, bowiem okazuje się on dużo lepszy niż sam film. Czasami zdarza się, że zwiastun będzie zniechęcał, bowiem nie odda klimatu filmu.

W tym miejscu mam zamiar pisać o filmach. Jednak nie o tych nowych. To nie będzie blog, który będzie miał za zadanie recenzować filmy i zachęcać lub zniechęcać. Takich miejsc w sieci jest już zbyt wiele. Postanowiłam pisać o filmach z perspektywy ich zwiastunów, o których pewnie wielu z was zapomina zaraz po obejrzeniu. A chciałabym zauważyć, że niektóre z nich to są prawdziwe arcydzieła w swojej sztuce. Dlatego tu zostaną one docenione.

A przy okazji liczę na to, że może uda mi się was zachęcić do obejrzenia kilku całkiem niezłych filmów, o których może już zdążyliście zapomnieć. Mam nadzieję, że będziecie towarzyszyć mi w podróży po filmowych uniwersach, przy okazji podziwiając też mała sztukę filmowych zwiastunów.


A przy okazji liczę na to, że może uda mi się was zachęcić do obejrzenia kilku całkiem niezłych filmów, o których może już zdążyliście zapomnieć. Mam nadzieję, że będziecie towarzyszyć mi w podróży po filmowych uniwersach, przy okazji podziwiając też mała sztukę filmowych zwiastunów.

Oczywiście, jak się domyślacie mój wybór będzie całkowicie subiektywny i niezgodny z jakimikolwiek poglądami na temat filmów. Będę kierować się tylko i wyłącznie swoją opinią przy wyborze.
W tym miejscu mam zamiar pisać o filmach. Jednak nie o tych nowych. To nie będzie blog, który będzie miał za zadanie recenzować filmy i zachęcać lub zniechęcać. Takich miejsc w sieci jest już zbyt wiele. Postanowiłam pisać o filmach z perspektywy ich zwiastunów, o których pewnie wielu z was zapomina zaraz po obejrzeniu. A chciałabym zauważyć, że niektóre z nich to są prawdziwe arcydzieła w swojej sztuce. Dlatego tu zostaną one docenione.

A przy okazji liczę na to, że może uda mi się was zachęcić do obejrzenia kilku całkiem niezłych filmów, o których może już zdążyliście zapomnieć. Mam nadzieję, że będziecie towarzyszyć mi w podróży po filmowych uniwersach, przy okazji podziwiając też mała sztukę filmowych zwiastunów.

Oczywiście, jak się domyślacie mój wybór będzie całkowicie subiektywny i niezgodny z jakimikolwiek poglądami na temat filmów. Będę kierować się tylko i wyłącznie swoją opinią przy wyborze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz